cze 01 2010

Profile Image of Pavel Svoboda
Pavel Svoboda

Podsumowanie raz jeszcze

Posted at 20:06 under Oczko Redaktorskie

oczko_redaktorskie

W swym wystąpieniu powyborczym Premier de Brolle, lider Klubu Republikańskiego, zapowiedział, że nowy rząd wejdzie aktywniej w rolę animatora życia społecznego, choćby poprzez działalność publicystyczną. Ofensywę optymizmu rozpoczął najmłodszy stażem Republikanin, wicehrabia Shakur, publikując tekst ” Estreicher, Ghardin, Shakur czyli Rząd – hybryda?” w Gazecie Furlandzkiej.

Ja postanowiłem zrealizować wyznaczone przez naszego Prezesa zadanie odpowiadając na powtarzany wielokrotnie apel redaktorów Tuulemy o pomoc w urozmaiceniu spektrum politycznego reprezentowanego na łamach czasopisma.

Pochylmy się więc raz jeszcze nad Rządem i przyjrzyjmy się wynikom ostatnich wyborów. Klub Republikański uzyskał 77,19% głosów wyborców – o 10% więcej niż w poprzednich wyborach – i zabezpieczył 80% miejsc w Izbie Poselskiej – w porównaniu do 57% mandatów uzyskanych w wyborach grudniowych. Widać więc, że zaufanie Dreamlandczyków do Klubu Republikańskiego wzrosło, a należy pamiętać, że tym razem głosowali na produkt już sprawdzony i przetestowany. W grudniu Klub Republikański był jeszcze zupełną nowością na dreamlandzkiej scenie politycznej. Choć sami Republikanie byli powszechnie znani ze swych rozlicznych zasług, jako drużyna występowali po raz pierwszy.

Tak wyraźny wzrost popularności Klubu Republikańskiego nie jest więc przypadkowy i wynikać może wyłącznie z osiągnięć Rządu poprzedniej kadencji. A te, nikt nie zaprzeczy, robią wrażenie.

Prawo

Ostatnia kadencja upłynęła pod znakiem zmian w Konstytucji. Równolegle ze sobą nad zmianami w ustawie zasadniczej obradowały Królewska Komisja Konstytucyjna i połączone izby Parlamentu Królewskiego, zaś w tym samym czasie Senat debatował nad wnioskiem o referendum konstytucyjne.

Fakt, że Konstytucja, którą mamy dziś nie różni się ani jedną literą od tej sprzed pół roku uważam za największy sukces Rządu KR. Konstytucja to fundament naszego systemu prawnego, a tylko nienaruszalność fundamentów może gwarantować stabilność i trwałość ustalonego od lat układu.

Proszę przy tym nie zrozumieć moich słów opacznie: dyskusja nad zmianami w ustawie zasadniczej jest jak najbardziej pożądana. Pobudza ona obywateli, stymuluje ich umysłowo i oswaja z literą prawa. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że choć projekt obywatelski autorstwa Józefa Kalickiego był z różnych stron krytykowany jako wadliwy, to władze z Klubu Republikańskiego podjęły się nadzwyczajnych środków, by poświęcono mu należycie dużo uwagi i dano wszelkie szanse na rozpatrzenie. Choć można było, a niektórzy twierdzili, że należało, odesłać projekt w Komisji Konstytucyjnej, zwołano specjalne posiedzenie Parlamentu i nawet zaproszono na jego obrady autora projektu. Można jedynie ubolewać, że nadgorliwość obozu rządzącego nie spotkała się z należną wdzięcznością środowiska, które stało za projektem.

Więcej nadziei na sensowne propozycje budzą prace Królewskiej Komisji Konstytucyjnej, która właśnie zakończyła procedowanie. Ponad cztery i pół miesiąca obrad i dwanaście poprawek oraz dwie zmiany redakcyjne, które są ich owocem zadają kłam malkontentom, którzy już w chwili powołania Komisji prorokowali, że będzie to organ powolny i mało produktywny.

Nie jest to też losowa zbieranina anonimowych obywateli, ale znane Dreamlandczykom od lat postaci życia publicznego. Wystarczy zauważyć, że w skład Komisji weszło dwóch przedstawicieli większości parlamentarnej, dwóch królów seniorów oraz małżonek i Marszałek Dworu Jego Królewskiej Mości, by przekonać się o bezstronności i reprezentatywności tego organu. Jeśli dołożyć do tego fakt, że Komisja obradowała średnio 11,5 dnia nad każdą wyprodukowaną przez siebie poprawką, można bezpiecznie powiedzieć, że efekty jej pracy będą nad wyraz dobrze przemyślane.

Sprawiedliwość

Kontrasygnowany przez Premiera de Brolle’a w marcu dekret o abolicji zakończył serię szykan, które niesłusznie cierpieć musiał jeden z członków Klubu Republikańskiego, Pavel Svoboda. Jedynym efektem dekretu było bowiem umorzenie wszelkich toczących się przeciw niemu postępowań w Sądzie Królestwa. Niesławny art. 41 Kodeksu Karnego nigdy więcej nie posłuży do prześladowań politycznych w Królestwie, które słusznie słynie z praworządności.

Z drugiej strony mogę dziś ujawnić, że to dzięki pomocy anonimowych członków Klubu Republikańskiego Prokuratura wpadła na trop tzw. Wak-Test-Gate. Ujawniono, że jeden z namiestników (właściwie: jeden z namiestników ujawnił, że) korzystał z podwójnej tożsamości, m.in. próbując manipulować wynikami wyborów. Choć samo upublicznienie takiej afery można już nazwać dużym sukcesem, to trudno pominąć milczeniem fakt, że odkąd kierownictwo w Prokuraturze przejął lider opozycji parlamentarnej, śledztwo utknęło w martwym punkcie.

Nie mniejszym szokiem było dla opinii publicznej ujawnienie przez Izbę Poselską poprzedniej kadencji próby puczu wojskowego i obalenia Króla, która miała miejsce w końcu 2009 roku. Fakt, że tego typu afery nie są już zamiatane pod dywan, ale eksponowane i należycie potępiane, świadczy także o stopniowej poprawie poziomu bezpieczeństwa naszego państwa.

Najważniejszy jest Dreamland

Wymienione wyżej osiągnięcia rządu to sprawy dla nas wszystkich ważne i bliskie naszym sercom. Myślę, że każdy członek KR zgodzi się tu ze mną. Efektem zaś jest nadspodziewany optymizm dreamlandzkiego społeczeństwa. Przeprowadzona niedawno przez Dreamlandzki Ośrodek Studiów Społecznych ankieta ujawniła, że zaledwie 2,6% Dreamlandczyków (5 spośród 192) choćby rozważało w ciągu ostatniego miesiąca odejście z Dreamlandu.

Kierunek wytyczony przez Premiera de Brolle’a jest jasny: nie czas na partykularyzmy, lokalne sentymenty i rozbicie dzielnicowe. W dobie recesji najważniejsza jest jedność i zgoda narodowa. Kłótnie, podziały, autonomia prowincji – wszystko to rozdrabnia nas i spowalnia. Usuwanie tych przeszkód to najważniejsze zadanie, które staje przed nowym rządem. Dreamlandczycy pragną jednomyślności i przywództwa, i to właśnie zapewnia im Klub Republikański.

Chciałbym wpisać się w konwencję zaproponowaną przez Mateusza Shakura, by zakończyć cudzym hasłem politycznym z odzysku. Wybrałem hasło użyte w jednym ze spotów wyborczych Partii Szachów i Pionków w 2007 roku: „Walczymy o praworządność… bez względu z kim”.

7 responses so far

7 Responses to “Podsumowanie raz jeszcze”

  1. Martin van Buurenon 01 cze 2010 at 20:59 1

    Odnośnie postępowania pragnę zaznaczyć, że dopiero po objęciu przeze mnie stanowiska PGK została wystosowana prośba do KSI o podanie informacji o “ruchach” jakie wykonywał rzeczony obywatel. Poprzedni PGK nie wykonywał żadnych działań ze względu na złożoną już wówczas rezygnację z urzędu. Także zanim się pisze o takich sprawach wypada wpierw zadać pytanie.

    Z innej beczki – skoro autor potrafi w ten sposób manipulowac faktami i oskarżać o brak działań to ja się pytam co będzie z odpowiedzią na zadane przeze mnie (jako p.o. dziekana WSM) pytanie skierowane do MSZ na początku jego kadencji, tj. około stycznia br? Zaznaczam, że to pytanie zostało zadane pod wpływem wskazówek jakie sam WKW raczył przedstawić w momencie kiedy obejmowałem opieke nad wydziałem – wówczas MSZ był Paweł Erwin diuk de Archien – Liberi.

  2. Melkoron 03 cze 2010 at 10:50 2

    “Wystarczy zauważyć, że w skład Komisji weszło dwóch przedstawicieli większości parlamentarnej, dwóch królów seniorów oraz małżonek i Marszałek Dworu Jego Królewskiej Mości, by przekonać się o bezstronności i reprezentatywności tego organu”
    Jak to “małżonek”?

  3. JKalickion 03 cze 2010 at 11:14 3

    Lider Opozycji w KKK jest małżonkiem Króla. Ciekawa opozycja, czyż nie?

  4. Melkoron 03 cze 2010 at 16:14 4

    Chodzi o Martina van Buurena?

  5. Martin van Buurenon 03 cze 2010 at 21:42 5

    Panie Kalicki – jak wiadomo opozycja jest do Rządu :)

  6. Łukasz Wakowskion 04 cze 2010 at 21:10 6

    Teza o bezstronności KKK jest chybiona. Skład KKK dowodzi jedynie o szerokiej reprezentacji włodarzy Królestwa a nie o bezstronności lub reprezentatywności Komisji. KKK nie reprezentuje społeczeństwa – zwłaszcza tego o odmiennych poglądach. Dowodem może być rezygnacja z dyskusji nad obywatelskim projektem zmiany Konstytucji – de facto KKK dyskutowała jedynie o tym co było w interesie i polu zainteresowania jej członków.

  7. Pavel Svobodaon 05 cze 2010 at 0:47 7

    Pański błąd polega na tym, że traktuje Pan “włodarzy”, jako stronę. Proszę mi wskazać mieszkańca Dreamlandu, który nie jest w jakiś sposób włodarzem Dreamlandu. Jeśli wziąć do tego pod uwagę, że połowa przyjętych przez Komisję poprawek została przyjęta decydującym głosem Przewodniczącego, a Komisja odrzuciła 1/3 propozycji zgłoszonych przez własnych członków, to trudno też twierdzić, że Komisja reprezentowała jakiś jeden pogląd.
    Przypomnę też, że to autorzy projektu obywatelskiego zrezygnowali z pozwalania KKK na dyskutowanie ich projektu – Komisja w tym przypadku niesłychanie wręcz nalegała na taką możliwość.

Trackback URI | Comments RSS

Leave a Reply