Dział Historii

   
Poznajcie Helonę
opis: Zaskakujące fakty z życia najstarszej córki Semitana I oparte głównie na zachowanym pamiętniku księżniczki.
wydano: 29 stycznia 2002 w Gazecie Uniwersyteckiej.
autor: Pio
   
    

Jedno jest pewne - najstarsza córka króla Semitana I nie była "oczkiem w głowie tatusia". Ostatnio odnalezione pamiętniki niesfornej księżniczki rzucają cień na początek panowania pierwszego władcy Królestwa Ebruz, które stanowiło podwaliny prowincji Webland.

Najstatsza z córek Króla Semitana I - Księżniczka HelonaDo dziś historycy patrząc na okres rządów króla Semitana I (ok. 1350 - 1423) bez wahania mówili że były to czasy spokoju oraz rozkwitu gospodarki i kultury. Pokojowa polityka zagraniczna i sprawne zarządzanie terenami państwa Ebruz były wizytówką pierwszego dobrze znanego nam władcy terenów dzisiejszego Weblandu. Nieznane fakty zmusiły nas jednak do weryfikacji tego poglądu. Oto bowiem niecały miesiąc temu odnalezione pamiętniki najstarszej córki Semitana I - Helony - stawiają pod znakiem zapytania "jasne czas" jak  zwykło się je w środowisku naukowym nazywać.

Państwo Semitana będące niemal wzorcowym przykładem monarchii patrymonialnej, tak popularnej w owym czasie, badane było już przez wielu współczesnych historyków. Większość z nich  skupiała się jednak niemal wyłącznie na męskich potomkach króla - przede wszystkim zaś na następcy tronu Semitanie II, za którego to panowania doszło do najazdu ze strony Blacklock oraz ostatecznego rozbicia wewnętrznego. Mało kto zainteresował się żeńską częścią potomstwa króla, która nie była co prawda tak liczna - Semitan miał trzy córki i sześciu synów - ale bynajmniej nie mniej interesująca. Naszą uwagę przyciąga przede wszystkim najstarsza z księżniczek - Helona - za sprawa wspomnianych już niedawno odkrytych pamiętników.

Księżniczka Helona nie prowadziła oczywiście ich osobiście - bowiem na owe czasy wykształcenie mieli prawo odebrać jedynie męscy potomkowie króla i to także nie wszyscy - a jedynie najstarsi. Helona miała jednak bliskiego przyjaciela w osobie przebywającego na dworze króla w czasie ostatniego dziesięciolecia XVI wieku  mnicha Jareba. Mnich ten z początkiem nowego wieku opuścił w niejasnych okolicznościach dwór, prawdopodobnie było to związane z przewlekłą chorobą Helony.

Pamiętnik, prowadzony prawdopodobnie przez 4 lata, od 1396 do być może 1399 r. nie zachował się niestety w całości. Z pierwszego roku zapiskówOkładka pamiętnika prowadzonego przez mnicha Jareda znane są nam jedynie dwa wydarzenia - raczej o niskiej wartości poznawczej. Drugi rok jest zupełnie nieczytelny i jego odzyskanie jest prawie niemożliwe. Trzecia część pamiętników, stanowiąca sedno naszych badań - przynosi zaskakujące fakty i jest kluczem do poznania sytuacji na dworze króla. Pod koniec trzeciego roku zapiski są coraz mniej czytelne, a na początku czwartego tomu już zupełnie nie nadają sie do odczytania. Śmiało można jednak twierdzić że na czwartym roku kończy się prowadzenie dziennika ponieważ Jared opuścił dwór a pogorszający się stan zdrowia Helony (nie jest pewne na co zachorowała księżniczka) uniemożliwił kontynuowanie zapisków.

Najciekawsze fragmenty pamiętników zaczynają się od pewnego wydarzenia które nastąpiło wiosną. Semitan przyjmował poselstwo Blacklock, była to wizyta o charakterze oficjalnym a miała za zadanie ustalenie reguł  pokojowego  przejęcia zwierzchnictwa nad pewnym plemieniem (nazwa nie poda - to prawdopodobnie wynik niedbalstwa mnicha, w pamiętniku kilkakrotnie jeszcze zdarza się że pewne nazwy są pomijane) które samo zabiegało o to w obawie przed Blacklock. Poselstwo Blacklock po naradach wyraziło sie pozytywnie na temat aneksji plemienia do Królestwa Ebruz, jednak po zakończonych rozmowach nie opuściło dworu. Poselstwo składające się z 5 przedstawicieli Blacklock pozostało jeszcze 3 dni na zamku, po czym  wróciło do ojczyzny. W czasie tych 3 dni następowały kilkakrotne kontakty Helony z posłami. Helona pomija treści tych spotkań, jednak dalsze wydarzenia dają nam podstawy do wnioskowania co było ich przedmiotem.

Lato 1397 roku było bardzo gorące, w kraju panował susza a król Semiatan podróżował po kraju oceniając sytuację wewnętrzną. W tym czasie na dworze pozostawała nieliczna grupa służby oraz wojska. Z rodziny królewskiej oprócz Helony pozostało tylko dwóch braci. Na przełomie lipca i sierpnia do zamku przybyło poselstwo Blacklock - prawdopodobnie czas ich przybycia nie był przypadkowy. Posłów przyjął najstarszy z obecnych na zamku synów - Kalo. Przybysze rozczarowani nieobecnością władcy poprosili o kilkudniową gościnę. Podobnie jak poprzednim razem tak i teraz Helona kontaktował się parokrotnie z posłami, w tym dwukrotnie w zamkowej Bibliotece.   Helona, już po ich odjeździe wspomniała o spięciu jakie miało miejsce między nią a młodszym pomocnikiem nadwornego kartografa (jest prawie pewne że Główny Kartograf podróżował w tym czasie z królem po kraju). Posłowie w pośpiechu opuszczali zamek, a w kilka dni po ich odjeździe do zamku przybył Semiatan wyraźnie skracając swoją podróż.

Kontynuując wątek Kartografa musimy przenieść się do września tegoż roku. Dalsze wypadki wyglądały następująco: Helona odnotowuje że król więcej czasu spędza w zamku a ona sama czuje że skupia uwaga króla i straży dworskiej na sobie. Zwiększono także jej zdaniem koncentrację wojska na terenach wokół zamku, choć żadne inne piśmienne źródła nie odnotowują na jesieni 1397 roku ruchów armii. Sytuacja nie budziła by żadnych podejrzeń ani nie byłaby pretekstem do zainteresowania badaczy - historyków, gdyby nie wpis z początku października. Helona mówi w nim że na najbliższy czas planuje wyjazd z zamku, nie podając ani kierunku w którym chciałaby się udać ani też celu podróży. Nic nie wskazuje jednak na to że księżniczka zdecydowała się na podróż, prawdopodobnie przez całą jesień i zimę pozostała na dworze.   W kronikach dworskiego historyka króla Semitana znajduje się dość szczegółowy opis pożaru jaki wybuchł na zamku. I nic nie było by w tym nadzwyczajnego (pożary na zamkach były dość częstym zjawiskiem), gdyby nie fakt że miejsce w którym zaprószono ogień była zamkowa biblioteka. Podczas pożaru zginął pomocnika kartografa, a samemu głównemu kartografowi udało się ujść z życiem.  W tym miejscu notatki są już bardzo słabo czytelne a wątek posłów z Balcklock już się prawdopodobnie nie pojawia.

Co zatem wynika z przytoczonych przeze mnie fragmentów i dlaczego są one tak ważne nie tylko ze względów poznania życia dworskiego ale i także szerszej polityki ? Otóż prawdopodobnie podczas częstych wizyt poselskich Helona nawiązała kontakt z Blacklock i być może próbowała podjąć z nimi współpracę. Nie są dziś jasne motywy jakie mogły by nią kierować. Warte przypomnienia jest w tym miejscu iż biblioteka zamkowa była miejscem pracy nie tylko dworskiego kronikarza ale także kartografa. Tam też zapewne były trzymane mapy koncentracji wojsk i być może taktyczne mapy bitew. Zatem wartość tego pomieszczenia była wielka i być może o to toczyły się rozmowy Helony z poselstwem. Zastanawiające jest także czemu mimo zapowiedzianej podróży Helona pozostała w zamku.  Swobodna interpretacja faktów może być taka: ogień rzeczywiście został zaprószony samoistnie lub przypadkowo i to pokrzyżowało plany księżniczki - ponieważ wszystkie cenne materiały zostały spalone. Być może także ktoś z rodzeństwa lub dworskich mieszkańców przewidział plany Helony i ubiegł ją podpalając bibliotekę. W takim wypadku kwestią problematyczną by była sama osoba króla Semitana. Czy on sam wiedział o tym co dzieje się na dworze, czy to z jego polecenia dokonano spalenia, a może tkwił w nieświadomości - nie widząc niebezpieczeństwa ze strony Blacklock.

Pięćdziesiąt lat później Blacklock zaatakował Ebruz rozpoczynając największą i najdłuższą wojnę w historii całego Dreamlandu. Czy gdyby nie fakt spalenia biblioteki zamkowej w 1397 ta wojna mogła by się rozpocząć już wtedy ? Dziś mamy za mało danych by jednoznacznie ocenić to wydarzenia. Fakty mówią natomiast że w rok po tym wydarzeniu Jared opuścił  dwór a księżniczka Helona zapadła na przewlekłą chorobę.  Zmarła w wieku 25 lat pozostając jedną z najbardziej tajemniczych postaci w historii naszej prowincji.

Tekst autorstwa prof. Pio pochodzi ze zbiorów Uniwersytetu im. 4 Lutego. Opublikowany 29 stycznia w Gazecie Uniwersyteckiej.
powrót na stronę główną IN

stypendia   PdK   siedziba   współpraca   archiwum   linki

Copyright © 2001-2002 IN & m-Group